
Peelingi cukrowe
nie należą do grupy moich ulubionych peelingów. W zasadzie to nie
wiem, dlaczego ten trafił w moje ręce podczas zakupów. Moimi
ulubieńcami są przecież typowe silne zdzieraki. Mogę tylko
podejrzewać, że skusił mnie napis na opakowaniu – miód i
wanilia. W waniliowej nucie zapachowej jestem zauroczona od dawna, a
zapach tego peelingu dodatkowo przełamany jest aromatem pomarańczy.
Połączenie to idealnie nada się na długie jesienne wieczory,
które lada moment staną się codziennością.









